wtorek, 27 maja 2014

Ojciec o Łojcu



Jestem twórcą jedynej takiej formy przesłania, w której narrację umieszczam pod rysunkiem, w formie legendy- stąd moje prace noszą nazwę „legendarny portret Łojca” Stworzyłem Łojca będąc w liceum. Teraz wiem, że lata spędzone w LO były jednymi z najprzyjemniejszych w tym wymiarze. Z tęsknotą wspominam tamten beztroski klimat, który dawał radość i wyzwalał dobrą energię. Do takich refleksji doszedłem długo po opuszczeniu murów LO.../

W natłoku obowiązków,  zobowiązań  zaczęło brakować mi sił, zdrowia, zacząłem tracić nerwy i motywację do dalszego wysiłku. Dlatego zatęskniłem za dawnymi czasy i tak postanowiłem przypomnieć sobie Łojca, który okazał się moim wiernym przyjacielem. Rysując Go uspokajam się. Staję się z powrotem sobą. Mam nadzieję, że widok Łojca wprawi Państwa w lepszy humor, a jego przygody pozwolą na oderwanie się od codzienności i tak jak mnie, dodadzą pozytywnej energii.


O mnie... uaktualniając
Po osiemnastu latach pracy w korporacjach zapragnąłem z powrotem stać się sobą, po to by samemu sobie odpowiedzieć na pytanie, jakim jestem człowiekiem ?
No, stało się... zgubiłem drogę do sklepu z maskami... a może zbyt długo orałem to wielkie pole i dopiero teraz klapy zsunęły mi się z oczu, zabrakło owsa, bo pola do orki było w moc ale ja przestałem chcieć grać dalej inną postać.
W poszukiwaniu siebie migruję w łojcowy świat.
Zapraszam do wspólnej podróży
 
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz